Wystawa to brzmi dumnie ;-). Zakończyły się nasze warsztaty rękodzieła. Szkoda. Bardzo się mi i innym kobietkom spodobały. Na tyle, że planujemy spotykać się cyklicznie i kontynuować już we własny gronie.
Moje prace prezentuję na fotkach, brakuje co prawda sutaszu, ale po prostu odpuściłam moją bransoletkę, nie zadowalał mnie efekt, choć nie wykluczone, że do niej wrócę w chwili natchnienia.
A to już zdjęcia wspólnych prac, moich i koleżanek, z wystawy, która odbyła się na zakończenie zajęć w tutejszym ratuszu:
Strona poświęcona mojemu hobby, czyli różnym formom rękodzieła. Chcę tu pokazać co aktualnie mnie oczarowało, co robię i jakie nowe techniki poznaję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 stycznia 2016
niedziela, 15 listopada 2015
I znowu nowe rzeczy
I znowu nowe rzeczy poznałam. Poznałam i w niektórych się zakochałam. W broszkach z filcu i starych zamków na przykład.
Zaczęłam z zapałem następną i w trakcie złamałam jedyną igłę do filcowania, buuuu. Ale niedługo dokończę, nowe igły zakupione.
Następnie miałam zajęcia z postarzania mebli. Hmmm, od razu meble, zaczęłam od czegoś mniejszego. Dużo mniejszego. Moje zawieszki serduszka:
![]() |
| troszkę przekłamane kolory |
![]() |
| tu wyszły oryginalnie |
Następnie miałam zajęcia z postarzania mebli. Hmmm, od razu meble, zaczęłam od czegoś mniejszego. Dużo mniejszego. Moje zawieszki serduszka:
czwartek, 1 października 2015
Stare i nowe
Pomimo otwartego sezonu przetworów, dżemów, sałatek itp. coś udaje się zrobić. Dalej chodzę na ciekawe warsztaty, gdzie poznaję podstawy różnych technik rękodzielniczych. Jestem na etapie kart okolicznościowych robionych metodą qullingu i pergamano.
Próbowałam też sutaszu, ale dla mnie to już wyższa szkoła jazdy. Początek bransoletki, mizerny początek :
Pieska też przybywa, pomału ale zawsze do przodu. Nitki dalej splątane, ale chyba się już przyzwyczaiłam. Bez parkowania takiego wymieszania krzyżyków nie dałbym rady robić w inny sposób. Więc choć parkowanie na ogół spowalnia pracę, nie zamierzam z niego zrezygnować.
Pieska też przybywa, pomału ale zawsze do przodu. Nitki dalej splątane, ale chyba się już przyzwyczaiłam. Bez parkowania takiego wymieszania krzyżyków nie dałbym rady robić w inny sposób. Więc choć parkowanie na ogół spowalnia pracę, nie zamierzam z niego zrezygnować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















