piątek, 26 lutego 2016

Ufok z szuflady

Ufok z szuflady i to bardzo głębokiej szuflady. Tak mnie naszło i wyciągnęłam, choć materiał na nowe prace zebrany. Ale żeby zacząć coś nowego to muszę mieć odrobinę spokoju, a że robiliśmy trochę remontów w mieszkaniu to i nie bardzo było jak. W ufoku tylko cztery kolory nieba zostały to w sam raz na przerywnik się nadaje. Męczyło mnie zresztą to jego leżenie w szufladzie, nawet nie będę sobie próbować przypominać ile lat temu zaczęty. Trochę pracy w niego włożyłam, to i żal porzucić na zawsze.
Na tym obrazie wyszyłam swoje inicjały, nie wiem po co. Podpisujecie swoje prace w ten sposób?

tak wyglądał 6 lat temu

tak rok temu
to stan na dzień dzisiejszy

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Buldog

Nareszcie, buldog skończony. Skończyłam go jakoś w połowie grudnia, a teraz pojechał w podróż do swojego właściciela, więc mogę już się pochwalić. Łatwo nie było, bo wzór przerabiany ze zdjęcia, więc kolorystyka w krzyżykach to istna sieczka. A jeszcze chciałam być mądrzejsza od twórcy wzoru, więc zmieniłam trzy najciemniejsze kolory. Nie wypowiem się czy dobrze czy źle, bo przecież nie widziałam go zrobionego w wersji pierwotnej. Moja nauka z tej pracy? Nigdy nie robić wzorów przerabianych ze zdjęć na kanwie 14, tylko na drobniejszej, dużo drobniejszej. Efekt na pewno byłby lepszy.

uff, skończony

dużo tych kolorów

naprawdę dużo

sieczka w zbiżeniu

i jeszcze więcej pikselozy

oprawiony, choć kolor ramki przekłamany, w rzeczywistości jest srebrna a passe-partout grafitowe





wtorek, 5 stycznia 2016

Wystawa

Wystawa to brzmi dumnie ;-). Zakończyły się nasze warsztaty rękodzieła. Szkoda. Bardzo się mi i innym kobietkom spodobały. Na tyle, że planujemy spotykać się cyklicznie i kontynuować już we własny gronie.
Moje prace prezentuję na fotkach, brakuje co prawda sutaszu, ale po prostu odpuściłam moją bransoletkę, nie zadowalał mnie efekt, choć nie wykluczone, że do niej wrócę w chwili natchnienia.





A to już zdjęcia wspólnych prac, moich i koleżanek, z wystawy, która odbyła się na zakończenie zajęć w tutejszym ratuszu:







poniedziałek, 16 listopada 2015

Buldog c.d.

Praca nad buldogiem wre, chciałoby się napisać, ale trzeba przyznać, że raczej nie wre, a ciąąąągnie się. Źle nie jest, bo jednak do przodu i to dużo. Tak przynajmniej nieskromnie uważam. Zdjęcia różnej jakości, bo o różnych porach dnia robione. Jeszcze jedno, ciągle mi się wydaje, że ten obrazek i tak lepiej wygląda na zdjęciach niż na żywo.

tak było we wrześniu

zaczynam kubraczek z przodu

tu już dużo więcej, bo pies w całości, tylko cienie kończę

teraz to już tylko nuda, nuda i nuda, lecę z tłem

niedziela, 15 listopada 2015

I znowu nowe rzeczy

I znowu nowe rzeczy poznałam. Poznałam i w niektórych się zakochałam. W broszkach z filcu i starych zamków na przykład.
troszkę przekłamane kolory

tu wyszły oryginalnie
Zaczęłam z zapałem następną i w trakcie złamałam jedyną igłę do filcowania, buuuu. Ale niedługo dokończę, nowe igły zakupione.

Następnie miałam zajęcia z postarzania mebli. Hmmm, od razu meble, zaczęłam od czegoś mniejszego. Dużo mniejszego. Moje zawieszki serduszka:


czwartek, 1 października 2015

Stare i nowe

Pomimo otwartego sezonu przetworów, dżemów, sałatek itp. coś udaje się zrobić. Dalej chodzę na ciekawe warsztaty, gdzie poznaję podstawy różnych technik rękodzielniczych. Jestem na etapie kart okolicznościowych robionych metodą qullingu i pergamano.




Próbowałam też sutaszu, ale dla mnie to już wyższa szkoła jazdy. Początek bransoletki, mizerny początek :

Pieska też przybywa, pomału ale zawsze do przodu. Nitki dalej splątane, ale chyba się już przyzwyczaiłam. Bez parkowania takiego wymieszania krzyżyków nie dałbym rady robić w inny sposób. Więc choć parkowanie na ogół spowalnia pracę, nie zamierzam z niego zrezygnować.


środa, 9 września 2015

Z innej beczki

Ciszą tu powiało. Nie to, że nic nie robię, choć przyznam się, że buldog przybywa mizernie. Dziś chciałam pokazać moje pierwsze prace w technice scrapbookingu. Choć technika to za duże słowo na to co robię. Mam okazję uczestniczyć w projekcie tutejszego TPD, gdzie między innymi uczymy się takich rzeczy: